Facebook, MySpace - mashupy a prywatność 1
Kilka dni temu świat obiegła wiadomość o postępującym otwieraniu się Facebooka. Ci którzy śledzą rozwój serwisów społecznościowych z pewnością zauważyli trend w stronę mieszania rozwiązań technologicznych. Niezależni projektanci korzystają w coraz większej mierze z widgetów dostarczanych przez inne firmy.
Z biznesowego punktu widzenia, oparte jest to na założeniu ze 2+2 > 4. Połączenie funkcjonalności dwóch serwisów w jednym powinno przynieść obu wymierne korzyści w postaci zwiększonej liczby odwiedzin. Wymaga to jednak dokładnego rozważenia kwestii prywatności i zaufania. A z zaufaniem do Facebook jest niestety, moim zdaniem, krucho. Serwis ten rozpoczął swoja działalność jako portal studencki, a warunkiem członkowstwa był adres email w domenie .edu. Stworzył on zamkniętą społeczność, dostępną tylko dla wybranych młodych ludzi.
MySpace, miał zgoła inna tradycje. Jest to serwis przy którego pomocy każdy mógł stworzyć własną “przestrzeń internetowa”. Elementy społecznościowe wytworzyły się chwile później, jednak otwarty charakter serwisu pozostał.
Niestety, taka otwartość miała swoja cenę – w 2005 powstał pierwszy samoreplikujący się robak XSS (Samy), który w ciągu 24h stal się najszybciej rozprzestrzeniającym się szkodnikiem w historii, infekując ponad 1mln klientów MySpace. Trudno tez zliczyć wszystkie ataki polegające na nakłanianiu użytkownika aby podął swoje dane osobowe.
Czas pokaże, czy podobna swoboda w przypadku Facebook nie skończy się utrata przynajmniej części użytkowników. Odpowiedz zależy od tego, czy zysk z otwierania się przeważy ryzyko udostępnienia swoich danych osobom trzecim. Ryzyko tym większe, ze użytkownicy Facebook są przyzwyczajeni do bezpiecznego serwisu. Serwisu, który może zarówno rozkwitnąć jak i stać się polem minowym.
Tym większy szacunek dla Marka Zuckerberga za podjecie się tego wyzwania.
qdottbm

“Trudno tez zliczyć wszystkie ataki polegające na nakłanianiu użytkownika aby podął swoje dane osobowe.”
takie błędy…:))